Kilka przemyśleń o pracy zdalnej

kwi 07, 2020

Od początku mojej kariery zawodowej sporo czasu pracowałem z domu. Najpierw jako freelancer łączyłem studia ze zleceniami. Później, na etacie, także dość często wybierałem (i nadal wybieram) pracę z domu. Ostatnio sporej części społeczeństwa praca zdalna została narzucona przez pracodawców, aby zminimalizować prędkość rozprzestrzeniania się wirusa. Dlatego myślę, że wielu z Was zainteresuje kilka przemyśleń jakie mam z tych wielu lat pracy zdalnej. Oczywiście, jak to z przemyśleniami bywa, wielu z poniższych punktów nie udaje mi się realizować w praktyce – widzę natomiast, że ich wdrożenie bardzo ułatwiłoby oddzielenie czasu pracy od czasu wolnego.

  1. Organizacja dnia
    To chyba najważniejsza rzecz. Trzeba mieć harmonogram pracy i trzymać się go tak ściśle jak to możliwe. Po sobie i moich znajomych pracujących w podobny sposób zauważyłem dwie tendencje (ryzyka). Bez rozpiski dnia albo pracujemy za dużo, albo za mało – czyli albo nie czujemy kiedy powinniśmy pracę skończyć, albo pozwalamy na to żeby obowiązki domowe, domownicy, "ważne" sprawy zaburzały nam dzień.
    Jak taki harmonogram może wyglądać? Np:
    - 6:50 Pobudka, kąpiel, przebranie się, naszykowanie herbaty / kawy.
    - 7:00 Początek pracy.
    - 9:00 Przerwa na śniadanie.
    - 13:00 Przerwa na obiad.
    - 15:00 Koniec pracy (czyli odchodzę od komputera przynajmniej na pół godziny).
  2. Higiena pracy i dnia
    Higiena pracy to niesamowicie ważny punkt. Każdy z nas słyszał o robieniu sobie przerw, ćwiczeniach dla osób pracujących siedząco, o tym, żeby dać odpocząć oczom. To są oczywistości.
    Od siebie dodam, że warto jeszcze wdrożyć sobie zasadę, że wstajemy codziennie o tej samej godzinie. Oraz, że pracę zaczynamy dopiero jak wykonamy określone poranne czynności.
    Tak samo powinniśmy narzucić sobie schemat przerw w ciągu dnia. Bardzo łatwo o nich zapomnieć. Warto zaplanować sobie krótkie przerwy na przygotowanie sobie czegoś do picia. Jedną dłuższą na porcję ćwiczeń. I jeśli charakter pracy na to pozwala, warto pomyśleć o przeplataniu różnych zadań, najlepiej jeśli wiąże się to ze zmianą pozycji.
    To taka rzecz, która w biurze często dzieje się automatycznie. Ktoś zaproponuje przejście się po kawę, albo trzeba przejść na drugi koniec budynku na spotkanie. Podczas pracy z domu to biurko i komputer jest naszym centrum, przy którym wykonujemy praktycznie każde zadanie w pracy, dlatego tak bardzo warto zapewnić sobie różnorodność.
    P.S. Bardzo polecam po każdym spotkaniu zdalnym zrobić sobie kilka minut przerwy. Wstać, przejść się po domu, zrobić kilka ćwiczeń, skorzystać z toalety. Zauważyłem, że łatwo o tym zapomnieć i przeskakiwać ze spotkania na spotkanie, a na którymś z kolei spotkaniu zauważyć jak duży dyskomfort się odczuwa – taki syndrom gracza.
  3. Miejsce pracy
    Prawie tak samo ważne jak harmonogram jest miejsce, w którym pracuję. Dobrze, żeby nie było to łóżko, sypialnia, kanapa, mały stolik. Najlepiej będzie stworzyć sobie konkretne stanowisko, z dobrym, regulowanym fotelem, zewnętrznym monitorem. U mnie wygląda to tak, że takie stanowisko mam, niestety, w sypialni, ponieważ tylko tam mogłem umieścić biurko. Codziennie wstaję przed 7, natomiast domownicy śpią trochę dłużej. Dlatego pierwszą godzinę spędzam przy laptopie, a dopiero później przenoszę się do biurka. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale na ten moment nie mogę inaczej.
  4. Rytuały
    Niezwykle ważne jest też wyrobienie sobie nawyków, które pozwolą nam odróżnić czas pracy od czasu wolnego. Na pewno ważne jest wstawanie o tej samej porze – pamiętam, jak nie raz, targowałem się sam ze sobą, że jeszcze nie muszę iść spać, bo przecież jutro mogę wstać o dowolnej porze. Takie przesuwanie godzin pracy wprowadza zamęt (jeśli inni polegają na naszej pracy, to mogą spodziewać się, że będziemy o konkretnej godzinie dostępni) oraz powoduje uczucie że "pracowaliśmy cały dzień".
  5. Przerwy
    Tak samo jak w biurze, tak i w domu ważne jest robienie sobie przerw. Poza przerwami planowymi (na śniadanie, obiad, itp.) warto co godzinę odejść na chwilę od komputera, zrobić kilka ćwiczeń, rozciągnąć się. Myślę, że taka przerwa może być też dobrą okazją, żeby wykonać jakiś prostą domową czynność (np. wynieść śmieci, rozładować zmywarkę).
  6. Jedzenie i picie
    Staram się nie jeść przy komputerze. Jest do dodatkowy czynnik, który utwierdza nas w przekonaniu, że spędziliśmy w pracy cały dzień. Gdy wracamy myślami do tego co robiliśmy przez cały dzień przypominamy sobie, że nawet podczas posiłków pracowaliśmy.
    Śniadanie i obiad, w miarę możliwości, łączę z przerwą od pracy i jem je wspólnie z domownikami. To pozwala lepiej odpocząć, oraz poświęcić chwilę na sprawy w domu.
    Zdarza się jednak, że rano wyskoczy coś ważnego i wtedy jem śniadanie na szybko przy klawiaturze (np. przygotowując się do ważnej rozmowy), ale jest to rzecz, której chciałbym unikać.
  7. Kontakt z ludźmi
    Kontakt z drugim człowiekiem. Może w obecnych czasach epidemii i izolacji jest on jeszcze ważniejszy. W pracy zdalnej często jest on wirtualny, ale warto żeby był. Chodzi mi tu przede wszystkim o zastąpienie tych wszystkich niezobowiązujących spotkań, rozmów, które w normalnych warunkach odbywały się na korytarzu, w kuchni, przy biurku. Rozmów o różnych zwykłych sprawach. One są potrzebne, aby człowiek mógł poprawnie funkcjonować. Gdy pracujemy zdalnie bardzo łatwo jest narzucić sobie taki tryb, w którym zapominamy, że praca nie składała się tylko z wykonywania kolejnych zadań. Przez chwilę zwiększa to naszą efektywność, ale po jakimś czasie zaczynają się problemy. Mogą one objawiać się, na przykład, brakiem zrozumienia w zespole. Albo tym, że nagle procesy które do tej pory działały świetnie zaczynają się sypać.
    Warto poświęcić trochę czasu każdego dnia na krótką rozmowę z współpracownikami, zapytać co słychać, opowiedzieć trochę o własnych sprawach. W ten sposób buduje i utrzymuje się więź, która później ułatwia rozwiązywanie problemów. A problemy zdalnie rozwiązuje się zdecydowanie trudniej, w dodatku często dłużej niż w pracy twarzą w twarz pozostają one niewidzialne. To wszystko jest naturalne gdy się widzimy, gdy spędzamy z sobą czas. Natomiast w pracy z domu jest to element, któremu trzeba poświęcić uwagę, bo z moich obserwacji wynika, że nie pojawia się on automatycznie.
  8. Jak i kiedy zakończyć pracę
    Nie wiem jak Wy, ale ja będąc w biurze pięć minut przed 15 przebieram nogami i myślami jestem już w domu. Ten podświadomy mechanizm oddziela mi czas pracy od czasu wolnego. Niestety gdy pracuje zdalnie nie czuje tej granicy i bardzo łatwo mi jest przeciągnąć jeszcze o kilka minut: bo została notka na CR, klient coś napisał i wystarczy odpisać, sprawdzę jeszcze ostatni raz maila, Slacka, Skype itp. Po chwili orientuje się, że już grubo po 15, a ja dalej tkwię przy komputerze przeplatając rozrywkę z takimi "krótkimi" zadaniami z pracy.
    Od niedawna postanowiłem sobie kończyć pracę równo o 15 i ustawiam sobie alarm w telefonie. Gdy zadzwoni odchodzę od komputera i przynajmniej pół godziny zajmuje się czymś zupełnie innym, tak żeby się zresetować. U mnie to działa, a niedokończone rzeczy z dzisiaj zostawiam na jutro ;)

Photo by Clay Banks on Unsplash
Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.